Fizyczne zachowania człowieka
Spontanicznym odruchem innych osób na statku byłby protest: Dlaczego płyniemy na lewo, przecież nasz kurs jest na prawo! Nie wtajemniczonemu obserwatorowi decyzja kapitana wydaje się błędna. Lecz przecież to kapitan ma rację, gdyż tylko on dysponuje pełną informacją, bierze pod uwagę wszystkie dostępne dane, i może obrać prawidłową linię postępowania, tę, która pewnie prowadzi do celu. Gdyby kapitan z tępym uporem trzymał się wcześniej obranego kursu (wartości zadanej), z pewnością doprowadziłby do katastrofy.
Nie inaczej jest w każdym społeczeństwie, w każdym przedsiębiorstwie, w każdej rodzinie. Obiera się cel oraz opracowuje plan, aby ten cel osiągnąć. Jeśli aktualne informacje wskazują, że obraną drogą nie da się iść - należy zmodyfikować plan; tak skorygować kurs, aby jednak dojść do celu. Jeśli społeczeństwo ignoruje aktualną sytuację (wartości rzeczywiste), jeśli pracownicy przedsiębiorstwa nie są dość elastyczni, by działać w zmienionych warunkach, jeśli członkowie rodziny upierają się przy swoich nierealnych życzeniach (wartościach żądanych) - konflikt jest nieunikniony, a katastrofa - realna.
Powróćmy jednak do fizycznych zachowań człowieka i na prostym przykładzie pokażmy, jak działa otwarty układ regulacyjny. Chcę, nie spoglądając, wziąć do ręki szklankę: wyciągani rękę i nie trafiam. Pomagam sobie wzrokiem. Oczy sygnalizują: za bardzo na prawo. Mózg daje polecenie: bardziej na lewo. Albo - bardziej na prawo -aż ręka dosięgnie szklanki. Ale jeszcze nie mam jej w dłoni. Teraz następny rozkaz z mózgu: objąć palcami! Być może, polecenie przyjdzie zbyt wcześnie, gdyż właśnie na chwilę odwróciłem wzrok. Wtedy wskutek braku wartości aktualnej nie uda mi się chwycić szklanki.
W tym przykładzie wszystko wydaje się za bardzo poszatkowane. Ale tak właśnie jest w rzeczywistości! Kamera filmowa, rejestrująca każdą fazę lego ruchu, pozwala stwierdzić, że naprawdę ręka stale koryguje kurs, zanim dosięgnie szklanki!
Jestem przekonany, że to bardzo ważne, byśmy zdali sobie sprawę z procesu ciągłego korygowania i sprawdzania każdego ruchu. Tylko wtedy naprawdę poznamy nasze ciało, nauczymy się z nim obchodzić. Obserwowanie i rozwijanie tej wspaniałej sztuki doprowadzania do perfekcji ruchów swego ciała sprawia radość i daje satysfakcję. Wielu grom i zabawom sportowym właśnie proces śledzenia i ciągłego korygowania ruchów nadaje charakter, sprawia, że są wciągające. Doskonałym przykładem może być zapewne gra w golfa - prawdziwy rytuał, wymagający najwyższego panowania nad ciałem.